29 stycznia Aleksander Baczyk, Honorowy Konsul Ukrainy w Przemyślu udzielił wywiadu gazecie Zycie Podkarpackie.

February 03, 2014  |   Informacje   |     |   Comments Off on 29 stycznia Aleksander Baczyk, Honorowy Konsul Ukrainy w Przemyślu udzielił wywiadu gazecie Zycie Podkarpackie.

 

Ukraińcy chcą żyć w wolnym kraju, a nie w kolonii

 

Rozmowa z Aleksandrem Baczykiem, Honorowym Konsulem Ukrainy w Przemyślu.

 

W Kijowie polała się krew, są ofiary śmiertelne, sytuacja jest bardzo napięta. Jak pana zdaniem mogą się potoczyć dalsze wydarzenia na Ukrainie?

– Trudno przewidzieć bieg wydarzeń. Wszystko może się zdarzyć.

Protestujący są bardzo wytrwali. Stoją na Majdanie już dwa miesiące, nie wiem czy ktoś na początku się nawet spodziewał, że tak długo to potrwa, a nie wiadomo przecież, ile jeszcze przyjdzie im tam spędzić czasu. Jak pan ocenia ich upór?

– Protesty rozpoczęły się po rezygnacji rządu Ukrainy z podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Młodzież, studenci zaprotestowali w sposób całkowicie pokojowy na Majdanie. Dlaczego zaprotestowali? Bo chcą żyć w cywilizowanym kraju, który przestrzega wartości europejskich. Już 22 lata żyją w niepodległej Ukrainie i nie chcą wracać do czasów, które znają z lekcji historii czy z opowiadań rodziców. I nie ma się co dziwić, bo Ukraińcy przyjeżdżający do Polski i innych krajów europejskich, widzą jaki poziom życia i wolności jest w tych krajach. Chcą żyć w wolnym kraju, a nie w kolonii. Brutalne rozpędzenie demonstracji nad ranem 30 listopada 2013 r. stało się detonatorem masowych demonstracji w centrum Kijowa, które zgromadziły jednorazowo nawet 700 tys. ludzi, a użycie broni palnej i przelanie niewinnej krwi demonstrantów 22 stycznia spowodowało rozlanie się protestów po całej Ukrainie.

Kilka lat temu Ukraina już przeżywała Pomarańczową Rewolucję. Czy tamta szansa nie została w pełni wykorzystana?

– Oczywiście, że tak. Chociaż ten zastrzyk wolności, którą Ukraina wywalczyła wskutek Pomarańczowej Rewolucji pod przywództwem prezydenta Wiktora Juszczenki, przyniósł poczucie godności i dążenie do wolności będące motorem dzisiejszych protestów. Ale wiemy na przykładzie NRD, która podobnie jak Polska, była pod okupacją sowiecką ponad 40 lat, że przemiany w mentalności ludzi nie odbywają się z dnia na dzień. A Ukraina była pod okupacją 350 lat. Tam nie było pokolenia, które by wiedziało co to jest wolność i demokracja. Uważam, że to i tak duży sukces, że państwo po 350 latach niewoli powstało i przetrwało do dnia dzisiejszego.

Myśli pan, że dojdzie do przemian na Ukrainie i że one będą faktycznymi przemianami? Ukraina zacznie się zmieniać i dążyć do Europy?

– Nie mam co do tego żadnych wątpliwości! Nie ma innego wyboru. Myślę, że nie tylko Polska, ale i pozostałe państwa Unii Europejskiej rozumieją, że wolna i demokratyczna Ukraina jest gwarantem bezpieczeństwa na wschodnich rubieżach Unii Europejskiej. Każdy inny rozwój wypadków będzie niekorzystny dla najbliższych sąsiadów Ukrainy.

W jaki sposób Unia Europejska może teraz pomóc Ukrainie?

– Uważam, że powinno się całkowicie znieść wizy dla Ukraińców. Po drugie należy zaoferować nowemu rządowi (jeśli takowy powstanie) pomoc materialną bez warunków wstępnych. Po trzecie powinno się natychmiast wprowadzić zakaz wjazdu na teren Unii poszczególnym osobom, które naruszają prawa człowieka na Ukrainie, czyli stosują tortury, bicie, znęcanie się jak też ich przełożonym. Dodatkowo, jeśli osoby te posiadają majątek w Unii, należy go natychmiast zamrozić. Natomiast, moim zdaniem, nie wolno stosować sankcji gospodarczych wobec państwa ukraińskiego.

Rozmawiał Paweł BUGIRA / Życie Podkarpackie